[Piosenka] Arctic Monkeys – Teddy Picker


Dzisiejszy wpis zainspirowany został przez piosenkę Arctic Monkeys – Teddy Picker

Jeśli powiem, że uwielbiam filmy Tarantino, zabrzmię niezwykle banalnie nieprawdaż? Mówi się trudno. Oczywiście mogłabym tu napisać, że kocham go za niezwykłą umiejętność zabawy konwencją, za dobór obsady, muzyki, za nietuzinkowe historię, na które nikt poza nim samym by nie wpadł, za dużą dawkę poczucia humoru i dystansu do kina.

To, co mnie urzeka szczególnie to barwne i głęboko dopracowane postacie. Zawsze mają jakąś historię (być może niedopowiedziana), lecz nie są tylko pustymi osobnikami mającymi za zadanie wyklepanie tekstu. Każda z tych postaci ma w sobie coś wyjątkowego, nawet jeśli jest to tylko epizod.

Ja najbardziej lubię kobiety. W filmach Tarantino lubię kobiety. Dlatego, że to zawsze silne babki są. Mają gdzieś co myśli o nich świat, chcą osiągnąć cel kosztem nawet swojego życia.

Ja nigdy nie byłam prawdziwą wojowniczką. Cóż oznacza bycie prawdziwym wojownikiem? Oznacza walkę w słusznej sprawie. A cóż to jest słuszna sprawa? Jest to coś prawdziwego, każda cząstka Twojego organizmu podpowiada Ci, że to jest właśnie ta droga, którą powinieneś lub powinnaś obrać. Nie liczy się już nic zdanie innych, nawet najbliższych. Nie liczy się logika, czy każde inne prawo mające za zadanie powstrzymać cię od upragnionego celu. Tymczasem ja, gdy już przychodziło do walki, zawsze walczyłam z uwagi na innych. I wcale nie chodziło tu o szeroko pojętą empatię, tylko o podziw.

Odkąd byłam mała zawsze zaliczałam się do grona tak zwanych niewidzialnychNiewidzialni to osoby, które wszyscy mają w dupie. Później przez chwilę z grona niewidzialnych przeszłam na stronę kozłów ofiarnych. Bóg jeden wie co jest lepsze. W każdy razie zawsze miałam silną potrzebę bycia zauważoną i to zauważoną w sposób pozytywny. Nigdy nie byłam dobra w działaniu w odpowiednim momencie i w odpowiednim czasie. Nigdy nie byłam dobra w żadnym działaniu. Dlatego też wiele osób przyzwyczaiło się do mojego nudnego oblicza i nie spodziewało się niczego więcej po mnie poza biernością.

Nadszedł taki moment mojego życia, że skończyłam szkołę i poszłam do pracy. Uznałam to za odpowiedni czas do zmian. Niestety zmiany zostały przeze mnie bardzo źle zinterpretowane, mianowicie wyzbyłam się całkowicie swojej osobowości na cześć szalonej, wesołej, dziewczyny, którą nie byłam.

Moja nowa osobowość podbiła środowisko pracownicze, co sprawiło, że uwielbiałam chodzić do pracy i specjalnie brałam nadgodziny, bo właśnie tam czułam się akceptowana. Tak bardzo za tą akceptację byłam wdzięczna, że pewnego dnia przyszedł czas na rewanż. Nie będę się wdawała w szczegóły, po prostu mieliśmy dosyć ostry konflikt w pracy. Ja kierowałam się głównie pozerstwem i emocjami i nie do końca przeanalizowałam wszystkie fakty i okoliczności, co sprawiło, że zamiast po słusznej stronie stanęłam po tej sztucznie wykreowanej.

Lawina się posypała i oto znalazłam się nagle bez pracy. I znów stałam się sobą, nudną, nikomu niepotrzebną dziewczyną płaczącą za przeszłością, za którą płakać nie powinna.

Wtedy byłam słaba. Moja siła nie pochodziła od wewnątrz, tylko od jakiegoś sztucznego obrazu. Parę lat później mogę się tylko śmiać z wyżej wspomnianych wydarzeń i pilnować by każdy mój cel, był rzeczywiście MOIM celem. Nie celem mojego partnera, nie celem moich przyjaciół, kolegów z pracy, matki. To ma być mój cel, o który ja walczę całą sobą. Tylko wtedy będzie on prawdziwy i tylko wtedy ja stanę się silną kobietą. Jak Uma Thurman w Kill Billu.

Ps. Piosenka z tego co wiem nie występuje w żadnym filmie Tarantino, ale brzmieniowo, bardzo mi się z jego klimatem skojarzyła.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s