[Artykuł] Raperka z Afganistanu


Dzisiejszy wpis zainspirowany został przez artykuł „Nastoletnia raperka z Afganistanu uniknęła małżeństwa dzięki swoim piosenkom”. Artykuł znajdziecie pod tym linkiem Sonita Alizadeh.

Kiedyś z nudów wypełniałam słynny Kwestionariusz Prousta, który jest bardzo ciekawym studium badawczym pozwalającym nam troszkę się zastanowić nad nami, poznać preferencje, o których nigdy nie myśleliśmy na co dzień. Jedno z pytań w tymże kwestionariuszu brzmiało „co byłoby dla Ciebie największym nieszczęściem?”. Odpowiedziałam wówczas „ograniczenie wolności w każdej postaci”. Dziś zapewne moja odpowiedź brzmiałaby tak samo.

  • Nie wyobrażam sobie życia w zamkniętym pomieszczeniu, będąc zależną od decyzji jednego człowieka, który trzyma mnie tam wbrew własnej woli
  • Nie wyobrażam sobie życia, w ciągłym strachu z powodu wojny, bycia zmuszoną do ciągłej ucieczki i tułaczki
  • Nie wyobrażam sobie życia bez prawa głosu, nauki i pracy
  • Nie wyobrażam sobie życia bez możliwości wyznawania własnego światopoglądu, bez mówienia na głos tego, co myślę, bez pisania własnych opinii
  • Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś dyktuje mi to jak mam się ubrać, jak mam wyglądać, jaką fryzurę nosić
  • Nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną, który mnie bije i poniża
  • Nie wyobrażam sobie życia bez swobody poruszania się o dowolnej porze i w dowolnym kierunku
  • Nie wyobrażam sobie życia bez możliwości wyjawienia tego, kim naprawdę jestem
  • Nie wyobrażam sobie życia będąc ubezwłasnowolniona pod względem fizycznym lub psychicznym
  • Nie wyobrażam sobie by żadne urządzenie, portal, jakakolwiek rzecz mną sterowała
  • Nie wyobrażam sobie życia będąc uzależnioną od czegokolwiek

Paradoksalnie powyższe zdania tworzą tak naprawdę nasz współczesny świat. Mamy XXI a wciąż musimy walczyć o swobodę wypowiedzi, szacunek i wolność. Żyjemy w strachu przed terroryzmem, wojną i kryzysem finansowym. Wciąż nie możemy swobodnie cieszyć się naszym życiem z powodu prześladować zarówno na tle religijnym, jak i społecznym. Choćby to były zwykłe dresiarskie zaczepki, dalej ograniczają naszą wolność.

Nie mogę pogodzić się z myślą, że człowiek samodzielnie tworzy bariery oraz cierpienie. W artykule, do którego link wam podałam pada takie zdanie :

Chcesz mi powiedzieć, że w Ameryce też są miejsca, gdzie nie można chodzić samemu w nocy? To w takim razie gdzie na świecie można znaleźć schronienie?

Czy jest na świecie takie miejsce, w którym mogłabym czuć się bezpieczna? Skoro nawet kraje, które na pierwszym miejscy stawiają wolność i demokrację nie potrafią tego nam zapewnić to, kto potrafi?

Odpowiedź brzmi: my sami. Tylko nie do końca potrafimy. Nie chcemy się wychylać. Nikt za nas nie stworzyć bezpiecznego państwa, żaden rząd. W końcu do zniesienia segregacji w Stanach Zjednoczonych przyczyniła się walka zwykłych ludzi. To, że żyjemy w kraju demokratycznym, dzięki zwykłym pracownikom stoczni. O naszą wolność walczyli i ginęli obywatele miast. To nie rządy budują świat, tylko my. My wymuszamy na nich odpowiednie decyzje.

Póki będziemy się zgadzać na niesprawiedliwość, milczeć, gdy dzieje się krzywda ta będzie się rozwijać w najlepsze.

Ostatnio po raz 71 obchodziliśmy rocznicę Powstania Warszawskiego. Za każdym razem, gdy słyszę głosy, jakoby był to bezmyślny akt heroizmu, zastanawiam się, czy osoba głosząca te haniebne słowa, była kiedyś w sytuacji tak mocno ograniczającej jej prawa, że nie widziała wyboru? Czy znalazła się kiedyś na skraju desperacji, pragnąc lepszego życia dla siebie i swojej rodziny, że nie widziała wyboru?

Na szczęście większość z nas potrafi docenić z wdzięcznością fakt bohaterstwa i walki o niepodległość. Bo nie zgadzać się na sprawiedliwość to też oznaka naszej duchowej wolności. Jeśli duchowa wolność zostanie nam odebrana, wtedy już nie ma nadziei.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s