[Słowo] Mleko


Dzisiejszy wpis zainspirowany zostanie słowem „mleko”

Hej Ty tam dzieciaku! Słyszy mnie? Muszę Ci coś powiedzieć, tylko słuchaj uważnie, bo nie mam zamiaru powtarzać.
Żyjesz sobie na razie spokojnie, bez większej spiny prawdę gadam? Mamusia podaje obiad, Ty grasz w grę video.
Z ojcem się nie widujesz, ale to dobrze, bo wali alkoholem na lewo i prawo.
Gdyby nie to, że jesteś brzydki jak noc, a koleżanki śmieją się za Twoimi plecami z Twoich obciachowych gaci, wszystko byłoby ok. Mamusia i tak Ci da tego kurczaka z ziemniakami na obiad, bo by mamusią nie była.
Otóż to się skończy. A skończy się niebawem. Dokładnie w Twoje 25 urodziny, ta kraina mlekiem i miodem płynąca rozpadnie się na milion małych części zwanych „końcem cierpliwości rodziców”. Każda część do jedna wyczerpana ulga, jedno wybaczenie.

Pyk! Już mamie się nie chcę obiadków gotować!
Pyk! A pranie to byś sam zrobił!
Pyk! Samochód kosztuje!
Pyk! Kiedy znajdziesz pracę?
PYK PYK PYK PYK PYK i PYK.

Rodzice się wkurwili. Nawet ten ojciec, którego nie widujesz. Wkurwił się, bo myślał, że w wieku 20 lat się wyprowadzisz i nie będzie musiał już znosić Twojego widoku. Wkurwił się, bo matka całą energię przeznacza na Ciebie i Twoje zachcianki już od 25 lat!
A przecież byli tacy zakochani. Teraz nawet spać ze sobą nie chcą. I zapewne ten stan rzeczy się nie zmieni.
A wiesz przez kogo? Przez Ciebie!
Ciebie i Twój leniwy zad. Siedzisz i grasz w gry cały dzień, a jak już wyjdziesz do ludzi, to musisz koniecznie kogoś wkurwić.

Na przykład ostatnio. Jechałeś sobie na rowerze. Wspaniale, rower to zdrowie!
Noc była, a Tobie pedałowanie się znudziło. Nagle patrzysz, a tu dziewczyna jedzie na rowerze. Dziewczyna w spódnicy. Dziewczynie spódnica się podwija. Myślisz sobie „chwycę se”. I chwytasz. Dostajesz po łapach, zostajesz zbluzgany. Ale żeś chwycił.
Jak dotąd to Twój największy życiowy sukces, bo nawet gry, w które tak namiętnie grasz, nie potrafisz przejść.
Powiem Ci więcej smarkaczu. Ten tyłek dotknięty, z ukrycia, bez pozwolenia, będzie ostatnim Twym tyłkiem w życiu.
Podczas gdy Twoi koledzy znajdują miłość, a dziewczyny same chcą się przed nimi obnażać, Ty musisz pod osłoną nocy podjechać i z ukrycia przez pięć sekund sobie pomacać. Bo żadna z własnej woli Ci nie dała i nigdy nie da.
Zatem przyjechałeś do domku, czując się jak samiec alfa. Mamunia przygotowała Ci ciepłe mleczko do popicia i kanapeczki, bo element kolacyjny jeszcze ostatkiem sił się trzyma w jej świadomości.
A Ty pełen dumy, 25 letni bezrobotny fagas leżysz dumnie w łóżku.
Oklaski smarkaczu. Klaszcz sobie, póki możesz. Bo już niedługo dojdzie do Ciebie, jak żałosny żywot prowadzisz.
Jak oderwany od mleka matki, jesteś bezradny. Znienawidzony przez własnych rodziców, którzy do końca swoich dni zastanawiać się będą: gdzie u licha popełniliśmy błąd?
Znienawidzony przez dziewczynę, która przez najbliższy tydzień, czuć będzie Twoją obleśną dłoń na tyłku.
Tymczasem Twoja mleczna kraina usycha.
A ojciec już zamki w mieszkaniu zmienia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s