[PRZEDMIOT] ULOTKA Z MUZEUM


Dzisiejszy wpis zainspirowany zostanie ulotkami, które zebrałam w Muzeum Powstania Warszawskiego.

DSC_0009 (2)DSC_0010 (2)

W ostatnią niedzielę miałam ogromną przyjemność zwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego. Wizytę planowałam za każdym razem, gdy byłam w Warszawie, zawsze jednak coś stawało na przeszkodzie. Tym razem się udało bowiem uznałam to za główny cel  wizyty. Do muzeum udałam się w niedziele, kiedy to wstęp jest darmowy (niestety również trzeba się liczyć z ogromnymi kolejkami i dużą ilością zwiedzających).

Słyszałam już wcześniej, że ekspozycje są mocno interaktywne, ale nie spodziewałam się, że aż tak. Przykładowo przez telefony, które znajdują się zaraz naprzeciwko wejścia posłuchać odpowiedzi powstańców na różnego rodzaju pytania. Bardzo spodobał mi się również pomysł z oglądaniem skatalogowanych zdjęć przez lornetki (oczywiście usłyszałam w tle zarzut, że przecież można było zrobić normalną wystawę, ale zakręciłam tylko oczami i poszłam dalej). Dodatkową atrakcją, było zbieranie karteczek z kalendarza, które kolejno opisywały zdarzenia z danego dnia. Warto wyjść też na wieżę, z której to dostrzec możemy budynki, które pamiętają czasy powstania, wszystko jest pięknie przedstawione na tablicach informacyjnych.

Nie chciałabym wam opowiadać po kolei tego, co ujrzałam w muzeum, choć i tak nie oddałoby to wielkości tego przedsięwzięcia. Powiem tylko, że było wiele momentów, w których niemal wybuchłam płaczem, ale udało mi się jakoś zahamować emocje. To, co mogę polecić to film 3d „Miasto Ruin”, który pokazuje Warszawę zaraz po zakończeniu powstania. Jest również możliwość przejścia przez wąski kanał w całkowitych ciemnościach. Wiadome jest, że nikt z nas nie poczuje nigdy tego, co czuli powstańcy, lecz taka lekcja rozgrywająca się na własnym ciele jest lekcją najlepszą. Mnie po paru sekundach zrobiło się duszno, a serce zaczęło bić w zastraszającym tempie. Teraz wyobraźmy sobie, że w kanale nie jesteśmy minutę, tylko parę dni, kanał nie jest czysty, tylko brudny i pełen szczurów i nie czujesz uspokajającego głosu przewodniczki, tylko oddech wroga gotowego zabić Cię w każdej sekundzie.

Muzeum jest wspaniałe, prowadzone przez pasjonatów i niesamowicie kreatywnych ludzi. To do czego bym się przyczepiła to niestety wpuszczenie małych dzieci na jego teren. Nie chce wyjść na osobą wrogą dzieciakom, ale, gdy widziałam znudzoną twarz dziewczynki, która rzekła po chwili „że jej w zasadzie to już się nudzi”, lub dzieciaki siedzące na ławeczkach i grające w gry na swoich iPodach to ręce mi opadały. Po co brać w takie miejsce małego człowieka, który nie jest w stanie pojąć tego, co właśnie ogląda? Dorosły człowiek nie rozumie sensu wojny, a co dopiero jakiś 8-9 latek. Rodzice też nie potrafili ani dzieci zainteresować tym, co właśnie oglądają, ani ustrzec przed widokami dla nich nieodpowiednimi. W muzeum drastyczniejsze filmy lub fotografie, ukryte są w odpowiednich wnękach, niedostępnych dla dzieci, dodatkowo opisy mają uświadamiać każdego, że nie będzie patrzył na rzeczy łatwe i przyjemne. Co robili rodzice? Podsadzali swoje dzieciaki, żeby zobaczyły np.  egzekucje, czy wydobywanie zwłok… Komentarz raczej zbędny.

Muzeum jest fantastyczne, jeśli jeszcze tam nie byliście mam parę rad:

  • Idź raczej w dzień płatny– ceny biletów nie są jakoś wyjątkowo wysokie, a przynajmniej na spokojnie zwiedzicie sobie całość, bez kolejek i tłumów.
  • Najlepiej pójść rano– aby wszystko przeczytać, przyjrzeć się i poczuć potrzeba przynajmniej 4 godzin jak dla mnie… dodatkowo w dzień powszedni, nie będzie, aż tylu dzieciaków. Uwierzcie mi oglądanie filmu, z komentarzami 8 latki w tle nie jest fajne…
  • Idź z przewodnikiem– czasami sobie przystawałam przy grupkach i słuchałam tego, co mówili przewodnicy. Mogę, wam przysiądź, że każdy z nich jest wielkim pasjonatem, który będzie w stanie odpowiedzieć na każde wasze pytanie.
  • Idź! – idź, zobacz, poczuj, zbieraj kartki z datami, wczuj się w to, co ktoś z tak wielkim wysiłkiem specjalnie dla nas przygotował. Szanuj to i bądź dumny ze swojej historii.

Mam nadzieje, że zachęciłam was do odwiedzin tego wspaniałego miejsca! Naprawdę światowy poziom!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s