[WYZWANIE] TOP 10 zainspirowane losowym słowem


Dzisiejszy wpis zainspirowany zostanie jednym z wyzwań, które sama sobie wypisałam. Wyzwanie to: stwórz listę top 10, inspirując się losowym słowem. Słowo, które wylosowałam, brzmi: wafelek.

Ostatni wpis był ciężki, mimo iż starałam się opisać dany problem w miarę lekkim językiem. Dzisiaj zatem będzie miło, lekko i przyjemnie. I słodko! Jako że wylosowałam słowo „wafelek” a wafelki są słodkie, a ja słodycze uwielbiam!! Postanowiłam wypisać listę moich ulubionych słodkości! Mam nadzieje, że nikogo nie zemdli, od nadmiaru cukru.

1.Ziemniaczki zwane również bajaderkami- ten oto słodycz najbardziej kojarzy mi się z dzieciństwem. Moja mama chodząc na zakupy, zawsze jednego ziemniaczka kupowała. Moja ulubiona wersja, zawiera orzechy, rodzynki i posypkę z kokosa. W ostatnie święta, sama spróbowałam ten przysmak zrobić i powiem wam, że jest o czasochłonne, a jednocześnie banalnie proste. Wystarczy mieszać, mieszać i jeszcze raz mieszać zwykłe ciastka, kakao, Nutelle rodzynki… sposoby i składniki są różne. I oczywiście zasmakuje to jedynie osobą, które cenią wysoką słodycz w produkcie. Czyli np. mnie smakuje najbardziej na świecie! Chciałam wam pokazać zdjęcie przedstawiające moje dzieło, niestety jakość nie powala na łopatki. Dodatkowo wyglądają, jakby wybierały się w podróż kosmiczną. No ale były dobre.

603233_4236864243303_1123444317_n

2.NUTELLA– kiedyś powiedziałam, że gdybym była znaną celebrytką, jedynymi reklamami, w jakich mogłabym wziąć udział, byłaby albo reklama majonezu Kielecki, albo Nutelli. Można ją jeść na różne sposoby: zrobić wspomniane wyżej ziemniaczki, andruty, zjeść z owocami, goframi, lub po prostu posmarować chleb. Moim ulubionym sposobem jest wyjadanie łyżką… pod osłoną nocy. I wcale mi nie wstyd!

Tutaj zdjęcie, na którym chwalę się swoim dobrobytem, niestety, żadnej z poniższych rzeczy nie ma już wśród nas… (tak, stołu też nie!)

DSC02833

3. MILKA i każdy jej produkt! – zapamiętajcie życiową prawdę starszej koleżanki: pewne jest to, że umrzecie i to, że cokolwiek wydane zostało pod szyldem MILKI, jest pyszne! Bierzcie w ciemno, cokolwiek wam wpadnie w rączki! Niestety w moich zbiorach zdjęć nie mam ani jednej przedstawiającej choćby cień MILKI, lecz podejrzewam, że konieczności wizualizacji tegoż produktu nie ma.

4. Kinder niespodzianka– jestem niesamowicie dziecinną osobą, zatem uwielbiam niespodzianki. Nawet jeśli ma być to zwykłe czekoladowe jajko z jakimś szajsem w środku, o którym zapomnę po 10 minutach i tak jestem szczęśliwa! Gdy byłam mała, zbierałam serię z hipopotamami i powiem wam, że zebrałam prawie wszystkie figurki. Duma.

54114ac76dbd6_o,size,933x0,q,70,h,e45aab

5. Żelki– nikt z mojego bliższego otoczenia nie lubi żelek. Nikt z mojego dalszego otoczenia nie lubi żelek! Bo obrzydliwe, bo kaloryczne, bo z żelatyny, a on wegetarianin… Może, gdzieś w przestrzeni internetowej znajdzie się bratnia dusza, która pochłania żelki tak samo zachłannie, jak ja?

kolorowe-misiowe-zelki

6. Kakao– lubię zimne kakao, co może wydawać się dziwne, ponieważ, jest to raczej napój, który ma na celu miłe rozgrzanie naszego ciała. Niekiedy posypuje również kakaem jogurt lub jakiś serek homogenizowany, który wówczas staje się może mniej zdrową i bardziej kaloryczną, ale znacznie słodszą przekąską.

7. Gorąca czekolada-mało jest miejsc, w których można wypić prawdziwą, gęstą czekoladę. W Krakowie zawsze liczyć mogłam na Prowincję, jednak ostatnio tak rzadko bywam w śródmieściu, że nawet nie wiem, czy dalej jest to aktualne. Czekolada moi drodzy: tylko gęsta, tylko gorąca i najlepiej z bitą śmietaną. Świat wtedy zaczyna śpiewać i tańczyć! 🙂

8. Budyń-przyznaję się bez bicia, że spaliłam już dwa garnki, robiąc budyń. Wiem, że to proste i nie trzeba być Amaro, żeby budyń z torebki wyczarować. Oczywiście mój ulubiony smak to czekoladowy, jakżeby inaczej!

9. Czekoladki z alkoholem-nigdy nie byłam specjalną fanką alkoholi. Nie chodzi tu bynajmniej o jakąś ideologię, mającą na celu zwalczanie alkoholizmu, niechaj każdy spożywa, co chce, w jakich chce ilościach, jego sprawa to. Po prostu jako słodkożerca, nie lubię gorzkiego smaku. Wmawiano mi, że z chwilą osiągnięcia pełnoletności ten stan się zmieni. Ale się nie zmienił. I jedyna forma spożywania alkoholu, która sprawia mi jakąkolwiek przyjemność to czekoladki z alkoholem, które ten gorzkawy smak przełamują w sposób fantastyczny, tworząc nie za słodką słodycz.

101207wedel_bar

10. Kanapka z serkiem mascarpone i dżemem– czyż to wspaniałe danie do słodyczy można zaliczyć? Jako że jest to moje zestawienie, zatem nikt nie będzie w stanie mnie powstrzymać! Prosty i szybki sposób na przygotowanie przekąski lub śniadania pokazał mi mój chłopak. Czasem bez tej jednej bułeczki, aż ciężko zacząć mi radośnie dzień!

Ogólnie rzecz biorąc, to nie jest cała lista, ale że musiałam ograniczyć się jedynie do 10 punktów, wybrałam te najulubieńsze. Niestety mój żołądek zaczął burczeć na myśl o tych wszystkich słodkościach, a jego potrzebę zrealizować mogę dopiero jutro. A dlaczegóż to? Jestem na diecie ot co. Słodycze jadam jedynie w weekendy, a i tak mam wyrzuty. Tak to jest, gdy Bóg nie da Ci idealnego ciała i sama musisz walczyć z tą przeklętą naturą, która za nic do kanonów mody przypasować nie idzie.

Jakie są wasze ulubione słodkości?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s